NIEWOLNICZE PRAKTYKI POWIATOWYCH SŁUŻB GEODEZJI I KARTOGRAFII

Zapyta ktoś, co ma wspólnego “niewolnictwo” z obowiązkami wynikającymi z paragrafów rozporządzenia w sprawie ewidencji gruntów i budynków? Tak się składa, że w “rekach” sprawnego urzędnika odpowiednio użyte, to najskuteczniejszy “bicz” do  wymuszania wykonywania dodatkowej pracy niebędących przedmiotem umowy geodety z inwestorem. Pracy, która urzędy nic nie kosztuje, a jej wyniki zastępują zlecenia, które organ musiałby podjąć w zwiazku z realizacją swoich ustawowych obowiązków. Tak jest w tym oraz wielu innych przypadkach. Mozna zaryzykować twierdzenie, że organy administracji geodezyjnej są perfekcjonistami w zmuszaniu wykonawców geodezyjnych do dodatkowych prac, które wielkością i wartością, wielokrotnie przewyższają zasadnicze zlecenia inwestorów i właścicieli nieruchomości.

W protokole z weryfikacji operatu dotyczącego podziału nieruchomości osoba weryfikująca wykazała, że geodeta uprawniony – wykonawca prac naruszył przepisy prawa przez to, ze nie wykonał dodatkowych prac obejmujących obszar terenu, który nie mieścił się w przedmiocie umowy z inwestorem. Przedmiotem umowy było wydzielenie z większej nieruchomości terenu mniejszego od 1/3 całości i sporządzenie dokumentów będących podstawą do ustanowienia z wydzielonego terenu oddzielnej działki. A wiec obszarem prac nie była cała nieruchomość lecz tylko niewielka jej część.

Jest sprawą oczywistą nawet dla niefachowców w branży geodezyjnej, że dla tej nowej działki konieczne jest dokonanie odpowiednich pomiarów geodezyjnych, obliczeń oraz sporządzenie nowej mapy obrazującej kształt działki oraz jej sąsiedztwo.
Przepisy oraz standardy geodezyjne nakazują aby w przypadku wydzielenia, z większej nieruchomości, nowej działki do 33 % powierzchni całej nieruchomości, przyjęcia granic dokonywać tylko i wyłącznie na odcinkach wyznaczonych przez dwa najbliższe punkty załamania granicy do której dochodzą projektowane granice podziału.[1] A powierzchnie wyodrębnianej działki oblicza się za pomocą współrzędnych prostokątnych płaskich[2]  punktów granicznych, których położenie względem osnowy geodezyjnej 1 klasy zostało określone na podstawie geodezyjnych pomiarów sytuacyjnych z błędami średnimi nieprzekraczającymi 0,30 m.[3] Ale co w takim razie z częścią nieruchomości pozostałą po wydzieleniu?

Tak jak wcześniej nadmieniłem przedmiotem umowy z inwestorem, czy też właścicielem nieruchomości, był wydzielany obszar do 33% powierzchni. A więc, moje uprawnienie wynikające ze zlecenia i prawnego upoważnienia nie rozciągają się na pozostałą część nieruchomości czy tez na inne nieruchomości. Do tego umówione wynagrodzenie nie uwzględnia żadnych dodatkowych obszarów. Dlaczego w takim razie Weryfikator, działający z upoważnienia Starosty a nie mojego zleceniodawcy, wytyka brak działań w stosunku do pozostałej części nieruchomości nie objętej umową czyli w stosunku do działki nr 329/6, która jest pozostałością po wyodrębnieniu działki o powierzchni mniejszej niż 33% całości? Skąd organ wziął podstawę do żądania od nas wykonania dodatkowych prac dla działki nr 329/6, takich jak dla działki będącej przedmiotem umowy?

Prawo o gospodarce nieruchomościami jednoznacznie wskazuje, że wyodrębnianymi działkami o powierzchni mniejszej od 1/3 całej powierzchni nieruchomości zajmujemy się w sposób odrębny od ogólnych zasad. Wynika to ze sposobu przyjmowania granic nieruchomości do prac podziałowych. Ustawodawca racjonalnie ograniczył te prace wyłącznie tylko do tych części granic, które biorą bezpośredni udział w pracach dotyczących nowej granicy, z pominięciem tych granic, które w pracach biorą tylko udział pośredni. Racjonalność ta wynika z praktyki biorącej się np. z wydzielania skrawków terenów poszerzających modernizowane drogi, gdzie dla jednego obiektu są to dziesiątki lub setki wyodrębnianych działek o bardzo niewielkich powierzchniach w stosunku do macierzystych nieruchomości.

Prawodawca w stosunku do podziałów tzw. rolnych i leśnych, czyli nie podlegających zatwierdzaniu, dopuścił rozporządzeniem z 2011 r.,  w przypadku wydzielania działek o powierzchni do 33%  powierzchni nieruchomości dzielonej, możliwość obliczenia pozostałej powierzchni jako różnica pola powierzchni tej działki i sumy pól powierzchni działek wydzielanych[4]. Zapyta ktoś, to dlaczego ustawodawca, jeśli tak jest racjonalny, w roku 2011 nie objął tym przepisem nieruchomości podlegających ustawie o gospodarce nieruchomościami? No własnie dlatego, że podziały nierolne i nieleśne podlegały ustawie o gospodarce nieruchomościami i zostały uregulowane z delegacji tej ustawy rozporządzeniem z 2004 roku, i nie mogły zostać uregulowane 6 lat później rozporządzeniem ws standardów, wydanym z delegacji Prawa geodezyjnego i kartograficznego. Dlatego w efekcie, mamy lukę w prawie, o możliwości potrącania powierzchni dla działek wyodrębnianych z nieruchomości objętych ustawą o gospodarce nieruchomościami. Ale również nie istnieje podstawa prawna zakazująca stosowania tej możliwości.

Lecz czy tak musi być? Dlaczego Weryfikator przywołał wyłącznie paragrafy 61 i 62, a jakoś zapomniał o § 83 [5] tego samego rozporządzenia, dopuszczającego w procesie aktualizacji oraz  modernizacji ewidencji, nawet przyjmowanie danych jeżeli określają położenie punktów granicznych z błędem średnim większym niż 0,30 m. A tu mamy sytuację, gdy dane nie są przyjmowane i nie są przedmiotem opracowania. Dane opisujące granice dotychczasowe nie zmieniają swojego charakteru, atrybutów i dokładności. Opis matematyczny granic w bazie EGiB pozostaje w stanie dotychczasowym czyli nie zmienionym i czeka na to, kiedy Starosta dokona kompleksowej modernizacji ewidencji.

Gdyby w tych przypadkach drogowych dokonać wymuszenia przez weryfikatorów obliczania pozostałych z wytracenia powierzchni nieruchomości, ze współrzędnych punktów granicznych określonych ze średnimi błędami położenia mniejszymi niż 0,30 m wobec osnowy 1 klasy, które należałoby dopiero ustalić z nowego pomiaru, nierzadko poprzedzonego ustaleniem ich przebiegu, to by się okazało, że zakres opracowania urósłby dziesięciokrotnie. Wraz z zakresem urósłby odpowiednio czas opracowania i co za tym idzie wzrosłyby koszty.

Dlatego przy podziałach tzw. ZRID dla dróg krajowych i wojewódzkich nie spotyka się wymuszania przez Starostów częściowej modernizacji ewidencji gruntów i budynków obszarów pozostających poza procesem modernizacji. Ale co raz częściej ma to miejsce w przypadkach gdy zleceniodawcą jest osoba prywatna, bo wtedy geodeta wykonawca nie ma wyjścia, i jeśli chce wziąć pieniądze za swoją pracę od zleceniodawcy to musi się ukorzyć i podporządkować Staroście doprowadzając do standaryzacji nawet te dane, które nie są przedmiotem umowy, i oczywiście za które mu nikt nie zapłaci.

I to jest właśnie niewolnictwo XXI wieku, w centrum Europy. Nie wykonasz wskazania weryfikatora nie będziesz miał pieniędzy. Zrobisz to co zapisano w protokole wiedząc, że nikt Ci za te prace nie zapłaci, to efekty pracy zostaną włączone do państwowego zasobu, a Ty będziesz mógł oczekiwać wynagrodzenia od Zleceniodawcy.

 


[1] “§ 8. 1. Jeżeli podział nieruchomości polega na wydzieleniu działki o powierzchni do 33 % powierzchni nieruchomości podlegającej podziałowi, przepisy § 6-7 stosuje się tylko do tych odcinków granic nieruchomości, do których dochodzą projektowane granice podziału.
2. Przez odcinek granicy nieruchomości, o którym mowa w ust. 2, rozumie się odcinek wyznaczony przez dwa najbliższe punkty załamania granicy. ” – Rozporządzenie Rady Ministrów z dnia 7 grudnia 2004 r. w sprawie sposobu i trybu dokonywania podziałów nieruchomości (Dz. U. Nr 268 poz. 2663 )

[2] “§ 62. 1. Pole powierzchni działek ewidencyjnych oblicza się za pomocą współrzędnych prostokątnych płaskich, o których mowa w § 61, i koryguje o wartość powierzchniowej poprawki odwzorowawczej wynikającej ze zniekształcenia obiektów powierzchniowych prezentowanych na płaszczyźnie odwzorowania w stosunku do tych samych obiektów prezentowanych na powierzchni elipsoidy stanowiącej geodezyjny system odniesienia, o którym mowa w przepisach wydanych na podstawie art. 3 ust. 5 ustawy.” – Obwieszczenie Ministra infrastruktury i budownictwa z dnia 10 czerwca 2016 r.  w sprawie ogłoszenia jednolitego tekstu rozporządzenia Ministra Rozwoju Regionalnego i Budownictwa  w sprawie ewidencji gruntów i budynków (Dz. U. 2016 poz. 1034)

[3] “§ 61. 1. Numerycznego opisu granic jednostek ewidencyjnych, obrębów oraz działek ewidencyjnych dokonuje się za pomocą odpowiednich zbiorów punktów granicznych, których położenie względem osnowy geodezyjnej 1 klasy zostało określone na podstawie geodezyjnych pomiarów sytuacyjnych z błędami średnimi nieprzekraczającymi 0,30 m, w sposób zapewniający odwzorowanie położenia i kształtu tych obiektów przestrzennych oraz wzajemnego powiązania między nimi.” – Obwieszczenie Ministra infrastruktury i budownictwa z dnia 10 czerwca 2016 r.  w sprawie ogłoszenia jednolitego tekstu rozporządzenia Ministra Rozwoju Regionalnego i Budownictwa  w sprawie ewidencji gruntów i budynków (Dz. U. 2016 poz. 1034)

[4] Ҥ 77.
7. Jeżeli podział nieruchomości rolnej lub leśnej polega na wydzieleniu działek ewidencyjnych o  łącznej powierzchni do 33% powierzchni nieruchomości
podlegającej podziałowi:
2) pole powierzchni działek wydzielanych oblicza się zgodnie z zasadami określonymi w § 68 ust. 2, zaś pole powierzchni pozostałej części działki podlegającej podziałowi może być obliczone jako różnica pola powierzchni tej działki i sumy pól powierzchni działek wydzielanych i  zapisane z  taką samą precyzją zapisu jak pole powierzchni działki podlegającej podziałowi, wykazane w  ewidencji gruntów i budynków.” – rozporządzenia Ministra Spraw Wewnętrznych i Administracji z dnia 9 listopada 2011 r. w sprawie standardów technicznych wykonywania geodezyjnych pomiarów sytuacyjnych i wysokościowych oraz opracowywania i przekazywania wyników tych pomiarów do państwowego zasobu geodezyjnego i kartograficznego (Dz. U. Nr 263 poz. 1572)

[5] Ҥ 83.
3. Dane, określające położenie punktów granicznych z błędem średnim większym niż 0,30 m względem osnowy geodezyjnej 1 klasy, które użyte zostały do numerycznego opisu granic działek ewidencyjnych, zastępuje się, zgodnie z zasadami określonymi w § 45–47 lub w procesie modernizacji ewidencji, dostępnymi dla organu danymi dokładniejszymi, nawet jeżeli te nowe dokładniejsze dane nadal określają położenie punktów granicznych z błędem średnim większym niż 0,30 m, a brak jest możliwości określenia położenia tych punktów granicznych z błędem średnim nieprzekraczającym 0,30 m.” – rozporządzenie Ministra Spraw Wewnętrznych i Admininistracji z dnia 9 listopada 2011 r. w sprawie standardów technicznych wykonywania geodezyjnych pomiarów sytuacyjnych i wysokościowych oraz opracowywania i przekazywania wyników tych pomiarów do państwowego zasobu geodezyjnego i kartograficznego (Dz. U. Nr 263 poz. 1572)

3 Komentarze

  1. A ja chciałbym poznać opinię Starosty- to on odpowiada za swoich pracowników, przy czym każdy ma prawo do jednego błędu, gdyż pierwszy błąd to niewiedza, a dopiero drugi to głupota.

    Winna jest po stronie konstrukcja prawa, która utrzymuje w stałym konflikcie wykonawstwo i urzędy(tylko te które nas kontrolują). Pozwala to zapomnieć (z braku czasu) po co żyjemy.

  2. A czym innym jak nie pracą niewolniczą, ki chwale zasobu, można nazwać wykonanie mapy do celów projektowych działki położonej w tz. ulicówce. Działki o szerokości ok. 20 m po jednej i drugiej stronie ulicy. Zleceniodawca – inwestor chce wybudować nowy dom na swojej działce. Pas 30 metrowy zmusza mnie do pomiaru dwóch działek po lewej stronie i dwóch działek po prawej stronie oraz trzech działek po drugiej stronie ulicy. Dlaczego mój zleceniodawca ma płacić za aktualizację 7 sąsiednich działek. Co go obchodzi, że sąsiad po drugiej stronie drogi nie ma zinwentaryzowanego szamba? Miałem taki prot. weryfikacyjny, gdzie inspektor zauważył, że do domu po drugiej stronie jest doprowadzona woda, ale nie ma odprowadzonej kanalizacji. Musiałem namierzyć lokalne szambo. 90 % narożników budynków ujawnionych w zasobie nie spełnia dokładnością wymaganymi w standardach. Jeżeli namierzam kontrolnie budynek na sąsiedniej działce nie zgadza się na 0,30m jeden narożnik, muszę namierzać cały budynek, robić analizę współrzędnych, wzde, mile widziany jest wniosek sąsiada o wprowadzenie zmian do ewidencji.
    Co mojego zleceniodawcę obchodzi, że dwie działki dalej, ale w pasie 30 m ktoś bez zezwolenia wybudował garaż. Ja mam go namierzyć, właściciel nie podpisze wniosku o ujawnieniu samowoli a inwestor nie zapłaci mi za wniesienie garażu i sporządzenie wzde. To jest czysto niewolnicza praca wykonywana przez nas w celu aktualizacji mapy zasadniczej.
    Rozumiem mapy liniówki kilometr dwa, gdzie projektant zleca aktualizację pasa 30 m w jedną stronę i 30 m w drugą stronę razy 2 km, co daje 12 ha pomiaru i on mi za te hektary zapłaci. Ale jak mam wytłumaczyć pojedynczemu zleceniodawcy, że ma mi zapłacić za namierzenie szamba, po drugiej stronie drogi, czy garażu, dwie działki dalej? On chce wybudować dom na własnej działce i to szambo i ten garaż wcale nie kolidują z jego inwestycją. Tym bardziej, że rozporządzenie z 21 lutego 1995 r mówi w § 5.

    “Mapy, o których mowa w § 4, zwane dalej „mapami do celów projektowych”, powinny obejmować również obszar otaczający teren inwestycji w pasie co najmniej 30 m, a w razie konieczności ustalenia strefy”
    ochronnej – także teren tej strefy.

    Mówi “obejmować” a nie inwentaryzować czy aktualizować w pasie 30 m. Czyli pas 30 m możemy zaadoptować z mapy zakupionej w ośrodku, z informacją, że zaktualizowana jest cała działka inwestora, zgodnie z “§ 72. Zakres, formę i treść dokumentów przeznaczonych dla zamawiającego określa umowa zawarta między zamawiającym a wykonawcą.” Standardów. A pas 30 metrowy został wniesiony z mapy otrzymanej z zasobu. Zleceniodawca w umowie nie zlecał mi inwentaryzację szamba po drugiej stronie ulicy ani namierzenia garażu dwie działki dalej. Dla jego inwestycji te szczegóły są zbędne i nie mieszczą się w umowie.
    Ale zasób nie przyjmie takiej mapy i my na polecenie ośrodka musimy wykonać dodatkową pracę, by zaktualizować zasób, za którą pracę nikt nam nie zapłaci.
    NIEWOLNICTWO

  3. A czym innym jak nie pracą niewolniczą, ki chwale zasobu, można nazwać wykonanie mapy do celów projektowych działki położonej w tz. ulicówce. Działki o szerokości ok. 20 m po jednej i drugiej stronie ulicy. Zleceniodawca – inwestor chce wybudować nowy dom na swojej działce. Pas 30 metrowy zmusza mnie do pomiaru dwóch działek po lewej stronie i dwóch działek po prawej stronie oraz trzech działek po drugiej stronie ulicy. Dlaczego mój zleceniodawca ma płacić za aktualizację 7 sąsiednich działek. Co go obchodzi, że sąsiad po drugiej stronie drogi nie ma zinwentaryzowanego szamba? Miałem taki prot. weryfikacyjny, gdzie inspektor zauważył, że do domu po drugiej stronie jest doprowadzona woda, ale nie ma odprowadzonej kanalizacji. Musiałem namierzyć lokalne szambo. 90 % narożników budynków ujawnionych w zasobie nie spełnia dokładnością wymaganymi w standardach. Jeżeli namierzam kontrolnie budynek na sąsiedniej działce nie zgadza się na 0,30m jeden narożnik, muszę namierzać cały budynek, robić analizę współrzędnych, wzde, mile widziany jest wniosek sąsiada o wprowadzenie zmian do ewidencji.
    Co mojego zleceniodawcę obchodzi, że dwie działki dalej, ale w pasie 30 m ktoś bez zezwolenia wybudował garaż. Ja mam go namierzyć, właściciel nie podpisze wniosku o ujawnieniu samowoli a inwestor nie zapłaci mi za wniesienie garażu i sporządzenie wzde. To jest czysto niewolnicza praca wykonywana przez nas w celu aktualizacji mapy zasadniczej.
    Rozumiem mapy liniówki kilometr dwa, gdzie projektant zleca aktualizację pasa 30 m w jedną stronę i 30 m w drugą stronę razy 2 km, co daje 12 ha pomiaru i on mi za te hektary zapłaci. Ale jak mam wytłumaczyć pojedynczemu zleceniodawcy, że ma mi zapłacić za namierzenie szamba, po drugiej stronie drogi, czy garażu, dwie działki dalej? On chce wybudować dom na własnej działce i to szambo i ten garaż wcale nie kolidują z jego inwestycją. Tym bardziej, że rozporządzenie z 21 lutego 1995 r mówi w § 5.

    “Mapy, o których mowa w § 4, zwane dalej „mapami do celów projektowych”, powinny obejmować również obszar otaczający teren inwestycji w pasie co najmniej 30 m, a w razie konieczności ustalenia strefy”
    ochronnej – także teren tej strefy.

    Mówi “obejmować” a nie inwentaryzować czy aktualizować w pasie 30 m. Czyli pas 30 m możemy zaadoptować z mapy zakupionej w ośrodku, z informacją, że zaktualizowana jest cała działka inwestora, zgodnie z “§ 72. Zakres, formę i treść dokumentów przeznaczonych dla zamawiającego określa umowa zawarta między zamawiającym a wykonawcą.” Standardów. A pas 30 metrowy został wniesiony z mapy otrzymanej z zasobu. Zleceniodawca w umowie nie zlecał mi inwentaryzację szamba po drugiej stronie ulicy ani namierzenia garażu dwie działki dalej. Dla jego inwestycji te szczegóły są zbędne i nie mieszczą się w umowie.
    Ale zasób nie przyjmie takiej mapy i my na polecenie ośrodka musimy wykonać dodatkową pracę, by zaktualizować zasób, za którą pracę nikt nam nie zapłaci.
    NIEWOLNICTWO

Komentowanie jest wyłączone.